disney-facebook
Przepis Disneya na 100 milionów fanów
20.02.2011

20 minut na Facebooku

20-minut-na-facebooku

Wow – szał na facebooka dalej trwa i pewnie szybko się nie skończy – chociaż niektórzy już zaczynają pisać że czas FB przemija… statystyki mówią co innego.

Zobacz co się dzieje na Facebooku w przeciągu 20 minut na fragmencie grafiki:
20 minut na facebooku

W tym czasie pojawia się ponad 1 milion linków, 1,4 miliona zaproszeń na wydarzenia, 2 miliony akceptacji do znajomych, 2,7 nowo dodanych zdjęć, 1,3 miliona dodanych do zdjęć tagów, 1,8 miliona nowych statusów, 1,8 miliona nowych wpisów na ścianach i ponad 10 milionów komentarzy. Niesamowite prawda ?

Poniżej cała grafika przygotowana przez http://www.onlineschools.org/

Facebookowa Obsesja

Marcin Godlewski
Marcin Godlewski
Założyciel portalu szkoleniowego MiastoSzkolen.pl, również właściciel najstarszej w Polsce Platfomy Programów Partnerskich – ProPartner.pl. Od 2006 roku zajmuje się sprzedażą bezpośrednią i marketingiem w internecie. Stworzył wiele tematycznych portali, grup szkoleniowych i marketingowych. Autor wielu autorskich szkoleń, kursów internetowych i ebooków, współautor książki "Biblia E-biznesu". Przez ostatnie lata specjalizuje się w prowadzeniu, organizacji i sprzedaży szkoleń on-line.

8 Comments

  1. FB rośnie i to zarówno przybywa liczba użytkowników, jaki liczba FanPage oraz aplikacji. Na tę chwilę nie ma lepszej alternatywy i takiej nie widać na horyzoncie, więc warto zgłębić tę tematykę.

  2. Jędrzej pisze:

    Logiczne ,że moment ,w którym pojawili się fajni był momentem , w którym pojawiła się również grupa oponentów.

    Wieszczą koniec Facebooka, który tak naprawdę wcale nie zdobył całkowicie Polskiego rynku. Takie jest moje zdanie.

  3. Maciej Mazur pisze:

    To co pisali Panowie ,jak najbardziej racja. Rośnie liczba użytkowników, ale proporcjonalnie do tego rośnie liczba reklam i prób sprzedawania treści za pomocą Facebook-a.

    Jeśli nie korzystamy z płatnych metod promocji , gdzie możemy bardzo celnie targetować grupę "odbiorców" naszej reklamy… wtedy podając nasze treści przypomina to sytuacje ,że chcąc dorwać przestępców, bombardujemy całą wioskę ;-).

    Stąd też dużo różnych firm, czy osób prywatnych, wysyłających setki zaproszeń na FB… 😉

  4. Robert Moreniuk pisze:

    Witajcie Panowie, 😉

    Na samym początku chciałbym pogratulować bardzo fajnego bloga , widać że będzie się tu działo.
    Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to jeszcze dać w "bardziej wyrazistej" rozdzielczości obrazki-miniaturki 😉 , to taka rada ode mnie.

    Natomiast chciałbym się w swojej wypowiedzi odnieść zarówno do dwóch powyższych komentarzy jak i do samego artykułu , Pana Marcina ….

    Mianowicie, faktycznie jest coraz większa liczba użytkowników,nota bene powinniśmy założyć że większy współczynnik osób aktywnych to tereny bardziej zurbanizowane, natomiast moje pytanie jest następujące:

    Jestem właścicielem firmy, czy waszym zdaniem wdrożenie na Facebooku systemu typu Inlavo jest dobrym pomysłem?

    Rozmawiałem ze znajomym jakiś czas temu i nawet zasugerował ,aby istniał sklep tylko na FB, zamiast zwyczajowego np. na Joomli. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

    Z góry dziękuję za odpowiedź,

    Robert Moreniuk

    • Witam serdecznie,
      Dziękujemy zaczynamy tego bloga dopiero budować :)
      Miniaturki mają to do siebie że nie muszą być wyraźne, chociaż oczywiście będziemy się starać aby były jak najlepsze :)
      Nie wiem czy inflavo jest dobrym pomysłem – wydaje mi się że jeszcze trochę za wcześniej na całkowite przenosiny sklepu na FB. Ponoć mógłbym się zdziwić jak fajnie się tam produkty sprzedają, ale mi osobiście się nie udało niczego przez facebooka kupić.
      Osobiście radziłbym raczej zostaniu przy Joomli (albo czymś lepszym – tradoro, iai), a ewentualnie dodaniu inflavo na Fb.
      Tylko trzeba będzie pamiętać o tym że całkiem inaczej się sprzedaje produkty na FB, a inaczej w zwykłym sklepie. Radziłbym temat skonsultować z inflavo, na pewno mają tam specjalistów którzy doradzą Panu wszystko odnośnie sklepu na FB.

      Pozdrawiam serdecznie!
      My recent post Pan wie o czym Ja mówię – Wróżbita Maciej

  5. Maciej Mazur pisze:

    Temat Inflavo , to powraca do mnie już n-ty raz 😉 . Komentując wpisy na różnych blogach ,wspominałem o systemie Inflavo kilka razy ….

    Jest to chyba znak ,że tego rodzaju systemy stają się coraz bardziej popularne i przyciągają coraz większa uwagę.
    Natomiast ,aby faktycznie mógł tego rodzaju wariant funkcjonować niezbędne jest stałe generowanie ruchu na Fanpagu.
    Jak to zrobić?
    1)Poprzez stworzenie wirusowych treści ,którą użytkownicy będą polecali dalej.
    Niezbędne przy tym jest również stworzenie silna pozycja marki i świadomość przekazywanej treści wśród grupy docelowej.

    2)Generowanie dużego ruchu, gdzie dopiero po konwersji dokonanych zakupów,ocenia się skuteczność jak dana grupa docelowa reaguje na nasze działania marketingowe.

  6. Łucja pisze:

    Jako nowicjuszka w sprawie, pierwsze słyszę o Inlawo- dopiero się temu przyjrzę ! Powyższe rządzi się swoimi prawami, lecz od 3 miesięcy pojawia się coś nowego: firma londonay (handel internetowy towarami angielskimi w kilku krajach świata), firma Wellstar&Webstar& (handel internetowy towarami niemieckimi w kilku krajach świata) ,Projekt e-Commerce Europa skierowany do przedsiębiorców, usługodawców oraz konsumentów zwany PRO-SUMPCYJNYM SPOSOBEM Konsumcji . Wszystkie 3 projekty angażują ogromne rzesze Polaków zainteresowanych promowaniem sprzedaży w internecie, na Facebook i innych portalach społecznościowych towarów przedmiotowych firm , czy słusznie? Czy przede wszystkim nie trzeba się kierować trzeźwo faktem , że Unia Europejska "umoczyła" interesy w Afryce i jej projekty mieszają w głowie i wprowadzają w błąd ambitnych polskich internautów.
    Jak to się w rzeczywistości potoczy, czy obiecanki przedmiotowych firm są realne, wyjaśni się w miarę upływu czasu!
    Pozdrawiam! Łucja Bałaban

  7. Maciej Mazur pisze:

    Cześć Łucjo,
    Dziękuję za komentarz. Skąd informacja ,że te projekty zaangażowały rzesze entuzjastów i rzesza to jaka liczba ?;-)

    Sądzę ,że są to ludzie po prostu z Twojego otoczenia. Natomiast z doświadczenia mogę powiedzieć ,że zmienność w projektach typu network marketing nie jest niczym dobrym. Dlaczego?

    Ponieważ wciąż pojawiają się nowe firmy, które są lepsze, mające nowe produkty, lepszy system wynagrodzeń itd.

    Jeśli chcemy cokolwiek sprzedawać potrzebujemy dobrego kanału dystrybucji produktu to jest podstawa.

    My recent post Facebook -CaseStudy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *